- Miau! Czego chcesz mój Panie człowieku? Tak mi się słodko śpi.
- Musimy poważnie porozmawiać, skoro los skazał nas na wspólne życie.
- Kto to jest ten Los? Znam go? Jak on pachnie? Ma coś dla mnie? Jest przyjazny kotkom? Gdzie mieszka? Za co nas skazał?
- Tyle pytań naraz. Powoli, całe długie życie przed nami. Zacznę od końca. Za co nas skazał ? Hm? Myślę, iż za moją słabą zdolność niewspółczucia dla małych istotek, które przez Wielkiego Programatora zostały umieszczone na tej samej planecie Ziemi. Rozumiesz?
- Miau! Jeszcze nie, ale mów dalej.
- Nie wiem dlaczego WP (Wielki Programator) tak uczynił, ale czuję, iż to ma jakiś głębszy sens. Przyszłość nam to zweryfikuje.
- Miauuu! Gdzie ten WP mieszka? Byłeś tam? Mogę się tam wdrapać?
- Myślę, że mieszka w przestrzeni pozaziemskiej albo nawet pozakosmicznej. Więc dla Twych pazurków za wysoko, za daleko i poza naszymi zdolnościami imaginacji kocio-człowieczej.
- Miaaauu! Dlaczego tak skomplikowanie się ukrył przed nami?
- Nie wiem.
- A ja wiem! Miauuu. Chciał być tam, gdzie wy człowieki i my koty nawet najnatarczywszą myślą nie trafimy.
- Hm? W tym może być jakiś ukryty sens. Dał nam możność abstrakcyjnego myślenia w atrakcyjnej przestrzeni bytów ziemskich i pozaziemskich. Rozumiesz?
- Miauu! Nie. A Ty?
- Też nie. I w tym jesteśmy logicznie zgodni. Co mamy dalej?
- Czy jest przyjazny kotkom?
- Tego jestem bardzo pewien. Jest bardzo przyjazny!
- I to jest pełnia szczęścia kociego. Miaaaauuuuuuu! Mrrrr! Uuuuuuu!
- I zasnął mój puszysty partner budujących dywagacji myślowych.
- Miau! Jeszcze nie, ale mów dalej.
- Nie wiem dlaczego WP (Wielki Programator) tak uczynił, ale czuję, iż to ma jakiś głębszy sens. Przyszłość nam to zweryfikuje.
- Miauuu! Gdzie ten WP mieszka? Byłeś tam? Mogę się tam wdrapać?
- Myślę, że mieszka w przestrzeni pozaziemskiej albo nawet pozakosmicznej. Więc dla Twych pazurków za wysoko, za daleko i poza naszymi zdolnościami imaginacji kocio-człowieczej.
- Miaaauu! Dlaczego tak skomplikowanie się ukrył przed nami?
- Nie wiem.
- A ja wiem! Miauuu. Chciał być tam, gdzie wy człowieki i my koty nawet najnatarczywszą myślą nie trafimy.
- Hm? W tym może być jakiś ukryty sens. Dał nam możność abstrakcyjnego myślenia w atrakcyjnej przestrzeni bytów ziemskich i pozaziemskich. Rozumiesz?
- Miauu! Nie. A Ty?
- Też nie. I w tym jesteśmy logicznie zgodni. Co mamy dalej?
- Czy jest przyjazny kotkom?
- Tego jestem bardzo pewien. Jest bardzo przyjazny!
- I to jest pełnia szczęścia kociego. Miaaaauuuuuuu! Mrrrr! Uuuuuuu!
- I zasnął mój puszysty partner budujących dywagacji myślowych.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz