środa, 30 lipca 2014

Kocie smutki

- Eliska! Eliska! Jesteś tu?

- Jestem wariacie. Znów wrzeszczysz jakby Cię ze skóry obdzierali.
  Czego chcesz?

- Jest jakaś dziwna sprawa nawet może afera. Moje państwo człowieki
  napisali jakiś protest polityczny ale ja nie potrafię jeszcze czytać ich znaków
  i nic z tego nie rozumie. Umiesz czytać ich znaki?

- Trochę potrafię umieć. Moi państwo kiedyś uczyli swoje dziecko i ja ich
   z boku podpatrywałam. Masz te ich znaczki?

- Mam tu pod pachą, skradłem z kredensu. Zobacz sama.

- O to jest papierowy papier, nic nie pachnie. Chodź tu za szopkę nikt nas
   nie zobaczy. O, o  rozwiń to. Tu coś jest napisane ich dziwnymi
   niepachnącymi znakami.

- My – Elizko – mamy lepszy sposób przekazywania wiadomości.
  Pięknie sikamy w odpowiednie miejsca i wszyscy wiedza o co chodzi.

- Tak, ale to tylko wiedzą inne koty i te głupie psy.

-Co znaczą te ich znaki?

- Poczytam Ci kochany Bajtku. Pisze tu tak:



Skarga obywatelska.
My mieszkańcy ulicy miejskiej przechowujemy w swoich domach legalnie nielegalne
pieski i kotki i je karmimy i je kochamy i z nimi gadamy i w ogóle nasze życie z nimi
dzielimy i jesteśmy z nimi szczęśliwi, ale ostatnio czujemy się zagrożeni ich
ekspansywnymi zachowaniami, które poniżej suplikujemy dla jasności sprawy:
* zagarniają nasze terytoria wolności obywatelskich,
* robią sobie legowiska w miejscach abstrakcyjnie niedorzecznych,
* wprowadzają inny rozkład zajęć niekompatybilny z naszymi odwiecznymi
zwyczajami, np. nie sypiają w tradycyjnym nocnym czasie, ale w godzinach
południowych, nie przestrzegają ustalonych pór posiłków, nie chcą jeść wymyślonych
dla nich w UE pokarmów.
My się z takim podejściem do życia nie zgadzamy i wnosimy niniejszą skargę
do Europejskiego Trybunału Ochrony Ludzi w Brukseli.
Prosimy o niezwłoczne zainteresowanie się naszą sprawą puki te wyżej
wymienione stworzenia nie zaanektują naszych siedzib domowo-rekreacyjnych
z wielką krzywdą dla naszej rasy - HOMO SAPIENS.
Ostatnie wyczyny naszego kochanego kotka- o kompatybilnym z gadżetami
świata informatyczno-komputerowego imieniu – Bajtek , wprowadziły nas w stan
ostatecznej determinacji egzystencjonalnej gdy zawładnął klawiaturą naszego
rodzinnego komputera najnowszej generacji i wyczyniał na niej diaboliczne
figury choreograficzne z melodyjnym miauczeniem w rytmie muzyki disco.
Jeśli stan rzeczy się nie zmieni nie będziemy mogli opuścić pomieszczenia
gospodarczego zwanego w terminologii gospodarczej - chlewikiem i wrócić do
naszych domowych pieleszy.
Prosimy o niezwłoczne przydzielenie nam ochrony wyspecjalizowanych grup
pro-terrorystycznych i zajęcie się naszym nieludzkim położeniem nawet za cenę
wybrania na stanowisko Prezesa niejakiego miauczka politykierskiego Alika.
Powyższe aplikujemy naszymi oryginalnymi ludzkimi zapachami spod pach.

- Rozumiesz coś z tego Elizko?

- Niewiele, albo nawet wszystko, ale uważam, że nasz byt  jest zapewniony. 
 Właśnie przypomniałam sobie, że moi państwo człowiekowie zostawili mi 
  na kredensie obfite resztki ryby i lecę szybko je posmakować. A godzina
  też już późna i czas na moją drzemkę.

- Ja też polecę do mojego domu, bo mam tam odłożone plasterki 
 salami,które mogą być zagrożone przez takie dwa głupie pieski 
 o imieniach: Satinka i Simonka. Lecę Elizko, do zobaczenia!

I polecieli do człowieków swoich!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz