"Obcując z kotem, człowiek ryzykuje jedynie to, że stanie się wewnętrznie bogatszy." Colette
niedziela, 28 października 2012
Światło w tunelu
Sam nie wiem co mi się przytrafiło. Ten czas był ciemny, zimny i bolesny. Może potrącił mnie samochód, a może niedobry człowiek - chcąc się mnie pozbyć - wyrzucił mnie z auta. Długo błąkałem się po leśnych ścieżkach, przymierając głodem i cierpiąc z powodu okropnego bólu w biodrze. Kiedy myślałem, że nastał mój koniec, jak przez mgłę zobaczyłem dobre oczy wpatrujące się w moje wątłe jestestwo, a chwilę później poczułem ciepłe dłonie głaszczące moje futerko. "Czy to już kocie niebo?", pomyślałem nim zapadłem się w nicość.
Kiedy moja świadomość powróciła otaczały mnie dziwne nieznane mi odgłosy i zapachy. Strach mieszał się z głodem i zmęczeniem. Ktoś trącał mnie zimnym nosem... trochę bałem się tego kogoś, ale uspokajał mnie ciepły głos. Mój brzuszek napełnił się pysznym ciepłym mleczkiem, a moja świadomość znowu mnie opuszczała. Zasnąłem, myśląc co teraz ze mną będzie.
Cuda się zdarzają! Dla mnie takim cudem stał się dom, do którego trafiłem. Spotkałem tu kochających ludzi i przyjazne zwierzaki. Od teraz będę miał imię... nie wiem co to jest, ale brzmi fajnie gdy wołają na mnie Bajtek. Pan powiedział, że nie da już nikomu więcej mnie skrzywdzić. Pani obiecała, że mój brzuszek nie będzie już nigdy głodny. A Simonka, która wzbudzała we mnie strach, bo okazała się psem (a ja chyba powinienem psów nie lubić) obiecała mi pakt o nieagresji.
Świat jest piękny! A ja rozpoczynam nowe życie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz